50 rzeczy, które każde dziecko powinno spróbować do 12 roku życia

Tytuł tego postu jest mylący. Nie każde dziecko może a tym bardziej powinno spróbować wszystkiego z poniższej listy. Są dzieci z ograniczeniami fizycznymi lub nie lubiące pewnych aktywności. Są dzieci, co nigdy nie widziały pustyni lub nigdy nie trzymały w ręku śniegu. Są dzieci z miasta i dzieci żyjące na wsi, są dzieci rodziców nadopiekuńczych i mało aktywnych i są takie, co drzwi ogrodu im się nie zamykają.

Dlatego postaram się połączyć przeróżne "bucket lists" i dać Wam wybór. Bo jak czytam, że każde dziecko do 12 rż. powinno zabawić się w 'spotlight' (http://www.gameskidsplay.net/games/chasing_games/tag/tag_flashlight.htm) to się zastanawiam, dlaczego ta konkretnie gra? Jak bawisz się tylko w chowanego, to źle?
Zapraszam do moje rodzicielsko-psychologicznej listy fantastycznych aktywności dla dziecka do 12 rż. Jak sam czegoś jeszcze nie spróbowałeś, to daję Ci ekstra 5 lat, nie zmarnuj szansy :) Te 12 lat to tylko zabieg marketingowy, co by zmotywować rodziców...

1. Wspiąć się na drzewo. Siła wolność i wiara we własne możliwości!


2. Spać pod gołym niebem (namiot, mata w ogrodzie, sofa u sąsiadów na balkonie - opcje nieskończone. Przygoda i poczucie bycia częścią natury - pierwsze fascynacje wszechświatem i gwiazdami :)


3. Wejść do jaskini. Nie wszystko co piękne widać gołym okiem, warto odkrywać i szukać.


4. Nauczyć się jeździć na rowerze. Wiara w siebie, mobilność i koordynacja oczywiście!


5. Nauczyć się pływać. To mus w Australii, ale bez tego też nie odkryjesz, jakie dziwy kryją się pod wodą.


6. Eksplorowanie plaży, najlepiej kamienistej, w poszukiwaniu muszelek, krabów, tego co wyrzuca morze (również śmieci w ramach edukacji polecam!). Ciekawskość, pierwsze kolekcje kamyków, może być też rzeka!



7. Zabawa w deszczu. Od "muddy puddles" po jazdę na rowerze w kałużach. Musi padać! Nie ma wymówek, że wyjdziemy jak przestanie! Ile radości tyle potem prania, ale warto!

Zdjęcie zrobione jak przestało padać :P
8. Zjechać z wydmy, trawiastego wzgórza lub na śniegu na pupie lub tekturze. Coś mniej standardowego niż tylko sanki! Sprawdzasz swoje granice i budujesz zdrowy obraz siebie :)



9. Puścić latawiec, najlepiej samodzielnie zrobiony. Pięknie widzieć, że umiesz sprawić, że coś lata!



10. Zrobić własną miksturę mydlaną i puszczać bańki na świeżym powietrzu. Próbować je łapać też :) Wspaniałe na ćwiczenie oddechu...



11. Przejść wymagający szlak z patykiem w ręku :)


12. Walczyć na patyki z przyjacielem. Dziecko uczy się wiele o sobie, swoim ciele i o relacjach, gdzie są granice pomiędzy walką a zabawą...


13. Zbudować sobie domek. To dziecka 'własny' domek, miejsce magicznych zabaw i niedostępna kryjówka dla dorosłych.




14. Zrobić piknik, udawany, bądź prawdziwy, ważne, że na zasadach dziecka! Może być w ogrodzie, w sypialni albo na szczycie góry, ma być co jeść i z kim :)


15. Zrobić eksperyment. Rozbudza to wyobraźnię i pomysłowość dziecka, uczy fizyki, chemii i...granic :)




16. Wziąć udział w zawodach sportowych lub innej konkurencji, konkursie. Dziecko z natury lubiące współzawodniczyć nauczy się przegrywać, a poza tym, jest wspaniała lekcja, że liczy się udział, a nie sama wygrana.



17. Doświadczyć huśtania się na drzewie lub w ogóle huśtawki, jak ciężko rodzicom zawiesić oponę na drzewie. Zawsze znajdzie się jakieś takie miejsce, gdzie dziecko poczuje wolność, ekscytację i pokona swoje strachy.


18. Spróbować sportów ekstremalnych, tzn. takich, których boją się rodzice i wymagające nałożenia kasku i ochraniaczy...Świetny sposób na otrzeźwienie rodziców nadopiekuńczych, a danie dziecku możliwości badania swoich granic i uczenia się, że nie wolno się poddawać :)


19. Przeskakiwanie rzeki po kamieniach, wspinanie się po wodospadzie, wszystko, co grozi zamoczeniem stopy i wymaga uważności. Przygoda dla dziecka i wspaniały trening Mindfulness :)


20. Cieszenie się zabawą do zachodu słońca. Doświadczenie niespieszności, a jednocześnie nieuchronnego końca dnia i dyskusja o tym, co się stało ze słońcem?


21. Jakakolwiek zabawa związana ze ślizganiem się po prostej. Czy to na mazi mydlanej, czy na zamarzniętej kałuży, jedynie nie polecam biegać przy basenie :) Frajda nie z tej ziemi i jak to się dzieje, że nie mogę tak po prostu iść!


22. Nawiedzanie domów obcych ludzi i sąsiadów...może to być w ramach Halloween, zbieranie funduszy na jakieś akcje itp. Uczy wiary w siebie, samodzielności i zaufania do ludzi. Zakres tej aktywności zależy od wieku dziecka i poziomu neurotyzmu rodziców, ale warto dać dziecku szansę!


23. Wybór/znalezienie i przyjęcie do domu zwierzaka lub innego żywego stworzenia. Dzieciaki uwielbiają zwierzęta, ale rodzice nie chcę mieć dodatkowej odpowiedzialności. Nie taki zwierzak straszny jak go malują. Może być to patyczak (polecam!), ślimaki z ogródka, czy farma mrówek! Pies i koń to ekstremum dla mnie, ale nigdy nie pozwól na zwierze, którego sam nie lubisz...wtedy lepiej wspólnie z dzieckiem zasadzić drzewko w ogrodzie...


24. Zrobienie śnieżnego lub piaskowego anioła.

(fotki brak - ale poniżej jest zdjęcie po)

25. Sturlanie się ze wzgórza. 


26. Złapanie i trzymanie na ręce jakieś żywe stworzenie. Biedronka, dżdżownica, żaba, jaszczurka, krab, rozgwiazda, mysz...co kto woli i poczuć to na własnej skórze.


27. Przysłuchiwanie się burzy i liczenie jak daleko jest od ciebie.



28. Zrobienie własnych zdjęć na wycieczce lub w ogrodzie - zobaczysz świat okiem dziecka...



29. Zjedzenie owocu prosto z krzaka lub zebranie grzybów. Ciężko niektórym dzieciom uwierzyć, że nie wszystko rośnie w supermarkecie.

(Fotki brak - za dużo zabawy, żeby myśleć o pstrykaniu fotek)

30. Zbudowanie zamku z piasku lub szałasu z gałęzi w dziurawej korze drzewa, cokolwiek angażujące wyobraźnię przestrzenną i potrzebę tworzenia :)

(Fotki brak - standard u nas, więc nie zbudza potrzeby uwieczniania)

31. Skoczenie z molo do zimnej wody lub z wysokiego muru, skały itd. Dziecko nauczy się przełamywać własne ograniczenia i mierzyć siły na zamiary.

(Fotki brak - łapałam dziecko)
32. Zawisnąć do góry nogami, drzewo do tego najlepsze, ale cokolwiek jest pod ręką. Świat do góry nogami - to tak jak w Australii nie?

(Fotki brak - my chyba cały czas jesteśmy do góry nogami?)

33. Puszczanie statku, rzucanie patyków do rzeki i robienie wyścigów, co jest dostępne - frajda i ile uczy :)



34. Wylegiwanie się na słońcu. Relaks sam w sobie i umiejętność wyciszenia się. Nie prawda, że dzieci non stop muszą coś aktywnego robić :)


35. Stworzenia własnej kolekcji. Mogą być kamienie z plaży, czy patyki z lasu. Dzieci lubią zbierać...



36. Szalony taniec do zbyt głośnej muzyki. Jak lepiej można się wyrazić?



37. Stworzenie czegoś z pudełek, śmieci i czegokolwiek co znajdziesz w domu. Kreatywność i umiejętność robienia czegoś z niczego, przydaje się w życiu.


38. Zbudowanie domku dla robaka, mrówek lub roślinek w ogródku. Plaża, las, ogród, park, zawsze i wszędzie znajdzie się okazja.


39. Zakopanie kogoś w liściach lub w piasku. Bezcenne!

(Fotki brak - ja byłam ofiarą)

40. Odwiedzenie wyspy. Może być mikruśną kupą skał na rzece lub prawdziwą, tajemnicza wyspą skarbów. Od dziecka zależy :)



41. Przepłynięcie się łódką, kajakiem, tratfą itd. i doświadczenie poruszania się czymś po wodzie.


42. Pójście na wyprawę z tatą. Wspaniałe doświadczenie zbliżające dziecko z ojcem.



43. Wstanie o świcie i obserwowanie jak budzi się dzień. Wspaniałe zwłaszcza przy Uluru :)


44. Zabawa w echo. Uwaga, jak dziecko zacznie, to nie może samo z siebie przerwać...


45. Nocny spacer i poszukiwanie nocnych zwierząt. Pingwiny, nietoperze i australijskie futrzaki są do tego dobre. Jak ktoś ma kota to problem z głowy.

(Fotki brak - była za ciemno, a od flesza ciężko przyzwyczaić oko z powrotem)

46. Spróbowanie wspinaczki skałkowej. Ta z uprzężą ciągle przed nami.


47. Wyprawa na orientację z mapą i kompasem. Fajnie wkręcić się w taką grupę i zacząć uprawiać rodzinny sport! http://orienteering.socialfx.net/newcomers/



48. Rozpalenie ogniska i ugotowanie czegoś na nim. W ten sposób mamy dziury w krzesłach kempingowych i misia w plastrach, ale dzieci są wyjątkowo odporne, a jedzenie pyszne :)


49. Spędzenie nocy poza domem bez rodziców u kolegi/koleżanki. Jak nie macie fajnych znajomych, to skauci mogą przyjść z pomocą...


50. Bawienie się przez cały dzień bez dorosłych, bez struktury, bez skomplikowanych zabawek. Tak się kształtuje myślący mały człowiek, który ma zainteresowania i wie co z nimi zrobić...Czym to się różni od porzucania dzieci samym sobie? Otóż robisz to świadomie i równie świadomie zgadzasz się na koszmarny bałagan, a co za tym idzie - nie wrzeszczysz na dzieci jak już przypomnisz sobie, żeby je skontrolować...





Myślę, że to spora lista, a z drugiej strony nie taka znowu trudna do realizacji. Jeśli Twoje dziecko za dużo ogląda bajek albo nie możesz go odciągnąć od komputera, wtedy warto mieć listę pomysłów, bo czasami dziecko potrzebuje inspiracji i naszego dobrego przykładu...
Miłej zabawy!

No comments:

Post a Comment