Lato

W końcu lato przebija się przez chmury i coraz częściej można robić to co w Australii robi się najlepiej: spędzać czas aktywnie na świeżym powietrzu!
Nie wiem czy muszę pisać o korzyściach zabawy na zewnątrz? Muszę? Może ujmę to tak: Nie znam bardziej wartościowej aktywności niż 1) przytulanie się w łóżku całą rodziną 2) wspólnej zabawy wśród przyrody.

Istnieje jeszcze połączenie tego i wspólne przytulanie się na trawie! My tymczasem korzystamy kiedy tylko pojawia się okazja, chęci i czas. Rodzinna joga z przebieraniem? Czemu nie? Hiking albo bushwalk? Buszowanie po skalistej plaży i wyszukiwanie coraz to bardziej zadziwiających stworzeń? Czy może po prostu spacer do pobliskiego parku bo patyczakom skończyły się świeże gałązki eukaliptusowe?

Opcji jest sporo, tylko trzeba je wyszukać i zastosować. A doświadczenia, nawet te najpozorniejsze, zostaną w umyśle dziecka.
Jest połowa listopada i już zaczyna się przedświąteczne szaleństwo. Czy rzeczywiście trzeba wszystkim kupować prezenty, wydawać majątek w sklepach i zapychać parkingi supermarketów?
Coraz bardziej przekonuję się, że brak rodziny w pobliżu ma też swoje plusy. Nie martwi mnie, czy nasze dzieci nie dostaną za dużo zabawek. Nie martwi mnie co przygotować na Wigilię i nie martwi mnie szorowanie domu na przyjście gości.
Cieszmy się chwilą i wybierajmy to co ważne...

No comments:

Post a Comment